Uczniowie 3 klasy technikum w zawodzie technik hodowca koni, udali się na wycieczkę do słynnej na cały świat Stadniny Koni w Michałowie specjalizującej się w hodowli koni arabskich. Dodatkowo gospodarstwo utrzymuje małe stado koni małopolskich o rzadkiej maści tarantowatej oraz kilkanaście kucy szetlandzkich. Ponadto posiada dwa stada bydła mlecznego: rasy jersey i czarno-białej z dużym dolewem holsztyno-fryza.
Pierwszego dnia młodzież zapoznała się z historią stadniny oraz zwiedziła całe gospodarstwo. To ponad 400 koni, w tym m.in.: 8 ogierów czołowych, ponad 100 klaczy stadnych, 86 źrebiąt oraz ponad 200 młodzieży hodowlanej. Całość zrobiła na uczniach ogromne wrażenie. Okazało się, iż jest jeszcze kilka klaczy z bliskim terminem porodu. Uczniowie postanowili wraz z masztalerzem pełniącym dyżur nocny poczekać na wyźrebienie. Bezbłędnie wskazali po wnikliwej obserwacji dwie kandydatki – klacze zdradzające objawy zbliżającego się porodu. Słuchając opowieści masztalerza dowiadywali się jak odbywa się poród, jakie są czynności poprodowe i na co najczęściej hodowcy powinni zwrócić uwagę. Do godziny 3 nad ranem szybko zleciał czas oczekiwania. Niestety klacz kandydatka ani myślała, by tej nocy się oźrebić. Uczniowie udali się na krótki spoczynek, by niedługo potem o 6.00 rano stawić się na zbiórkę – codzienną odprawę masztalerzy z hodowcą, koniuszym oraz Panią Prezes Moniką Słowik.
Dzień w stajni zaczyna się bardzo wcześnie. Najpierw klacze w oddziałach na biegalniach należy uwiązać na swoich miejscach do karmienia. Jest co robić przy ponad 100 klaczach i ponad 80 źrebiętach. Następnie przychodzi pora na odpas, czyli zadawanie paszy treściwej i objętościowej. Każdy koń dostaje swoją porcję, do swojego żłobu według wyliczonej dawki pokarmowej, pod czujnym okiem Pana Koniuszego. Podczas jedzenia odbywa się czyszczenie koni, by piękno konia arabskiego nie zginęło zasłonięte kurzem z nocy. Tą czynność uczniowie sprawanie opanowali już na zajęciach, więc uwinęli się szybko. Zadziwili się tylko łagodnością i spokojem klaczy, które cierpliwie poddawały się zabiegom. Po pracy czas na przerwę śniadaniową, ale jeszcze przed posiłkiem, pospiesznie udaliśmy się do Europejskiego Centrum Rozrodu Koni, gdzie pani doktor nadzorowała pobieranie nasienia od ogierów, następnie opowiadała o badaniu nasienia i pozwoliła uczniom na zerknięcie pod mikroskop. Były to fascynujące zajęcia praktyczne z inseminacji klaczy, badania USG. Widzieliśmy kilkutygodniowe źrebaczki na USG i monitorowaliśmy uderzenia tętna.
Konie zjadły, więc całe stado należy teraz uwolnić z uwiązów i wypuścić na padoki. Klacze z bardzo małymi źrebaczkami odbywały spacer w ręku, klacze ze starszymi - ruch swobodny, a odsadzona młodzież i młode konie - ruch wymuszony na bieżniach. Jeszcze nie nastał czas pastwiskowy, więc konie tęsknie zerkały na pobliskie wielohektarowe pastwiska. W stajni pokazowej odbywa się codzienny trening koni do pokazów. Uczniowie w sposób praktyczny zobaczyli na czym polega praca prezentera i mieli okazję spróbować zaprezentować wielokrotną medalistkę championkę wielu pokazów. Emandoria wraz z Panem Marcinem ukazywała piękno arabskiego konia bez wysiłku. Lecz trzymana przez nas nie bardzo chciała współpracować. Wiemy już, że aby być prezenterem koni arabskich, należy mieć ogromne doświadczenie i długo oraz ciężko pracować. Wszystko przed nami. Po przerwie obiadowej prace w stajni pokazowej nadal trwały więc nasze zajęcia praktyczne były bardzo ciekawe.
Zapoznaliśmy się także z hodowlą bydła mlecznego rasy Jersey oraz rasy Holsztyno-Fryzyjskiej. Nowoczesne hale udojowe, cielętniki oraz obory nawet na hodowcach koni zrobiły wrażenie. Widzieliśmy korekcję racic w specjalnym poskromie - krowy w podwieszeniu były poddawane zabiegowi. To jedno z pierwszych urządzeń w Polsce.
Dużą atrakcją było zapoznanie się z sąsiednim gospodarstwem należącym do SK Michałów utrzymującym młodzież roczną i dwuletnią. Uczestniczyliśmy w trenowaniu koni na bieżni, przyszłych zwycięzców gonitw. Ogierki dwuletnie i roczne ponad 100 koni galopowało po bieżni w zwartym stadzie. Dowiedzieliśmy się, w jakich wyścigach konie arabskie zdobywają nagrody i jak wygląda trening na torze wyścigowym.
Żywienie koni, planowanie rozrodu, praca selekcyjna oraz próba dzielności i pokazy to zagadnienia, które nie stanowią dla nas problemu. Zajęcia praktyczne to doświadczenie niezapomniane oraz bardzo wspomagające codzienną edukację w zawodzie technik hodowca koni. Bardzo dziękujemy załodze i kierownictwu Stadniny Koni Michałów za bardzo ciekawy i merytoryczny pobyt. Konie arabskie to najpiękniejsze konie na Świecie. (IB)